Georgia on my mind…

Georgia on my mind…

Wszystko, co najlepsze zjawia się zawsze na końcu…

Everything the best appears at the very end.


I tak wiem, że nie zdradzisz mi wszystkich swoich tajemnic…


Bądźmy dzisiaj sterylni, unikajmy uczuć, mikrobów i śliny lamy. Uśmiechajmy się do siebie zachowując dystans i czyste sumienie.

Oddycham głęboko. Właściwie już przestałem się bać. Przyjmuję wszystko takie jakim jest. Jednak pewnie okaże się po raz kolejny, że to zwykłe złudzenie.

Weekend posiada tę nieprzyjemną właściwość, że kończy się w poniedziałek.

Dążenie do doskonałości, powolne smakowanie życia. Wychodzę z mroku w pełnię dnia, oślepienie. Powolne oswajanie się z barwami - noc - dzień - zmysły. Geometria życia.

Boisz się ukrytego w półcieniu metalicznego szelestu rozczarowania.